Występowała dzisiaj w kawiarni u nas orkiestra jazzowa [George’a] Scotta. Przepełnienie, jakiś szał opanował ludzi. Walili jak do kościoła. Smutny to objaw w dzisiejszych czasach, i to przeważnie młodzież. Orkiestra taka sobie, jakich się przed wojną słyszało wiele. Praca była ciężka. O godzinie czternastej skończyło się.
Marian Wyrzykowski, Dzienniki 1938–1969, Instytut Sztuki PAN, Warszawa 1995.
Opcje dostępności
Użyj przycisków poniżej, aby dostosować wygląd strony do swoich potrzeb.