W poważniejszym repertuarze królowała niezastąpiona Ewa Bandrowska-Turska (przy akompaniamencie Jadwigi Szamotulskiej). Jej koncerty cieszyły się zawsze wielkim powodzeniem i przyciągały prawdziwych znawców. Ewa Bandrowska-Turska nie ograniczała się do repertuaru poważnego; oprócz arii z najsłynniejszych oper śpiewała także stare, piękne walce i śliczne francuskie berżeretki, które wykonywała z niewysłowionym wdziękiem. Toteż wszyscy bywalcy „SiM-u” z ogromnym żalem przyjęli pewnego dnia wiadomość, że Bandrowska-Turska zrezygnowała w ogóle z występów. Tę decyzję artystki spowodowała propozycja Niemców, którzy usiłowali ją nakłonić do występów w ówczesnym Stadtstheater (tak się wówczas nazywał Teatr Polski). Pod pretekstem choroby Ewa Bandrowska-Turska odmówiła i przestała w ogóle występować, zajmując się wydawaniem kawy „U Aktorek” na Mazowieckiej. Za nią podążyli tam jej liczni wielbiciele, którzy dotychczas byli stałymi gośćmi „SiM-u”.
A.J. Domański, Sztuka i Moda, „Ruch Muzyczny” 1960, nr 8.
Opcje dostępności
Użyj przycisków poniżej, aby dostosować wygląd strony do swoich potrzeb.