Na Boże Narodzenie aktorki z „Café Bodo” urządzają choinkę i szopkę, śpiewają kolędy z finezyjnie zmienionym tekstem: „Barany i capy, koźlęta i szkopy zacknione”, łamią się opłatkiem ze wzruszonymi klientami. I życzą sobie wzajemnie tylko jednej rzeczy: żeby ten koszmar już się skończył.
Maria Bojarska, Mieczysława Ćwiklińska, PIW, Warszawa 1988.
Opcje dostępności
Użyj przycisków poniżej, aby dostosować wygląd strony do swoich potrzeb.