W listopadzie 1940 r. [Leon] Schiller przygotował program artystyczny w kawiarni „Żak” przy ul. Marszałkowskiej. Siedzieliśmy obok przy stoliku. Schiller zasiadał do fortepianu i po kolei każde z nas wykonywało swoje „numery”. Schiller sam nie śpiewał – tylko akompaniował. Śpiewałam, a właściwie recytowałam piosenki dla mnie tak napisane (z jego tekstami i muzyką). Podobała się zwłaszcza Cukierenka. Wydaje mi się, że w „Żaku” robiliśmy trzy programy. Sądzę tak po moich tekstach.
Jadwiga Gosławska, Okruchy wspomnień okupacyjnych, w: Ostatni romantyk sceny polskiej. Wspomnienia o Leonie Schillerze, wybór i oprac. J. Timoszewicz, Wydawnictwo Literackie, Kraków 1990.
Opcje dostępności
Użyj przycisków poniżej, aby dostosować wygląd strony do swoich potrzeb.