Wspomnienia Zofii Nałkowskiej Kawiarnia prof. B. Woytowicza
9 VII 1943
Byłam dziś na koncercie [Ireny] Dubiskiej: Sonata VIII c-moll Beethovena, Karłowicza koncert skrzypcowy. Moje doznania muzyczne są tak silne, że mogą mi umożliwić starość – gdyby nie wszystko, co temu przeszkadza. Wiele minęło miesięcy, odkąd nie słyszałam dobrej muzyki. Na ostatni bis zagrała Szymanowskiego Źródło Aretuzy. Upajającą rzeczą było słuchać tego i pamiętać, i nie móc się wydziwić tej nieustającej sprawie przemijania – tak utrwalonego.
Zofia Nałkowska, Dzienniki czasu wojny, Czytelnik, Warszawa 1972.
Opcje dostępności
Użyj przycisków poniżej, aby dostosować wygląd strony do swoich potrzeb.