Któregoś dnia w czasie koncertu ktoś nagle wszedł, i coś szepnął Tadeuszowi [Sygietyńskiemu]. Tadeusz wstał od fortepianu i mówi do mnie: „Przerywamy”. Zresztą ludzie zaczęli już wychodzić. Pytam: „Co się stało?”. „Zejdź ze sceny”. Zeszłam. Erhardt-Domański powiedział: „Na Piusa odbyła się egzekucja”. Zrobiło nam się strasznie smutno.
Mira Zimińska-Sygietyńska, Nie żyłam samotnie, WAiF, Warszawa 1985.
Opcje dostępności
Użyj przycisków poniżej, aby dostosować wygląd strony do swoich potrzeb.