Damian [Dobiesław Damięcki] budził zaufanie i tym, że nigdy nic z darów nie brał dla siebie. Opiekował się Schroniskiem Aktorów Weteranów w Skolimowie. Do dziś zachowały mi się listy od staruszków z podziękowaniami za pomoc. Zdobywał te przydziały opału, dodatkowe racje żywności, odzieży, pamiętał o każdej prośbie, o każdej potrzebie. A że robił to odważnie i jawnie, był wciąż pod lupą okupanta.
Irena Górska-Damięcka, Wygrałam życie, Prószyński i S-ka, Warszawa 1997.
Opcje dostępności
Użyj przycisków poniżej, aby dostosować wygląd strony do swoich potrzeb.