Czasem zjawiało się kilku Niemców, wtedy wywiązywała się następująca wymiana zdań:
– Czy panowie mają zarezerwowany stolik?
– Nie. Dlaczego? Czy to konieczne?
– Dziś jest koncert. Pobieramy opłatę za wstęp.
– A na jaki cel?
– Na Wehrmacht – odpowiadałam bez drgnienia.
Grałam o wysoką stawkę. Mogli skontrolować prawdziwość tej informacji, a wtedy natychmiast zajęłoby się mną Gestapo. Ale udawało się. Niemcy płacili po pięćdziesiąt złotych za koncert na rzecz Wehrmachtu i ich pieniądze służyły cierpiącym nędzę Polakom.
Elna Gistedt, Od operetki do tragedii, Czytelnik, Warszawa 1982.
Opcje dostępności
Użyj przycisków poniżej, aby dostosować wygląd strony do swoich potrzeb.