Kiedyś, gdy kilku z nich wpadło do kawiarni i zachowywało się niegrzecznie, [Mieczysława Ćwiklińska] spojrzała na nich z góry, powiedziała parę słów po niemiecku i odeszli jak zmyci. Ciekawe, co też mogła powiedzieć? Może: tu jest Polska i proszę się zachowywać przyzwoicie? A może: ciszej, jeśli łaska, tu ludzie pracują? Chyba nic ostrzejszego, skoro Niemcy się zawstydzili i odeszli jak zmyci.
Maria Bojarska, Mieczysława Ćwiklińska, PIW, Warszawa 1988.
Opcje dostępności
Użyj przycisków poniżej, aby dostosować wygląd strony do swoich potrzeb.