Wnętrze „SiM-u” – jedyne w swoim rodzaju, gdyż przerobione z dawnej oranżerii, z dwiema bocznymi lożami – starą i nową o szklanym dachu – było pełne uroku i spokoju. Stale urządzaliśmy okresowe wystawy malarstwa – w pierwszym rzędzie dzieła pędzla naszych bywalców. Kilkakrotnie wnętrze „SiM-u” ozdabiały krowy Lasockiego, pejzaże [Henryka] Szczyglińskiego lub portrety Janowskiego. Do spółki, która dzierżawiła „SiM”, należała m.in. Olga Niewska, której piękna rzeźba zdobiła połączenie głównej sali z nową lożą. Cztery maski gipsowe jej dłuta osłaniały źródła światła. Oświetlenie sali było ukryte, zaś w lożach stały lampy z ozdobnymi abażurami, które pomagały utrzymać charakter bardziej salonu towarzyskiego niż zwykłej kawiarni.
A.J. Domański, Sztuka i Moda, „Ruch Muzyczny” 1960, nr 8.
Opcje dostępności
Użyj przycisków poniżej, aby dostosować wygląd strony do swoich potrzeb.