„SiM” był miejscem bardzo spokojnym. Położony w centrum miasta, ale z dala od zgiełku ulicy, wydawał się azylem i ukojeniem dla rozklekotanych nerwów. Że nim nie był – przekonywaliśmy się dość często. Ale to już nie ma nic wspólnego ani z muzyką, ani z życiem artystycznym. To jedyna rzecz z tamtych czasów, o której warto zapomnieć.
A.J. Domański, Sztuka i Moda, „Ruch Muzyczny” 1960, nr 8.
Opcje dostępności
Użyj przycisków poniżej, aby dostosować wygląd strony do swoich potrzeb.