Profil artystyczny Café Club był jednym z najbardziej luksusowych i nowocześnie urządzonych lokali Warszawy – trójkondygnacyjny kompleks z restauracją, kawiarnią i dancingiem, z tarasem letnim i neonami. W okresie polskim miał profil jazzowo-rewiowy o wysokim standardzie artystycznym i wyraźnie ekskluzywnym charakterze. Był miejscem, gdzie muzyka miała charakter bardziej koncertowy niż kawiarniano-rozrywkowy.
Artyści i repertuar Pod koniec 1940 i w styczniu 1941 roku koncertowała tu orkiestra Bronisława Stasiaka (z pianistą Wiesławem Machanem), prezentując ambitny program swingowy z wirtuozowską improwizacją. Prasa opisywała ją entuzjastycznie, wyróżniając takie numery jak Elektrownia czy Ekscentryczny trębacz – przeróbka jazzowa muzyki operowej. Po aresztowaniu Stasiaka orkiestrę przez pewien czas prowadził George Scott z puzonistą Zygmuntem Jaroszewskim. Wcześniej, w 1940 roku, grał tu solo Jan Maklakiewicz, a w teatrzyku „13 Rzędów” prezentował program Ludwik Sempoliński. Warto odnotować, że to właśnie w Café Klubie w 1937 roku odbyły się trwające trzy tygodnie koncerty Joe Turnera – prawdopodobnie pierwsze zetknięcie warszawskiej publiczności z autentycznym amerykańskim jazzem, przy akompaniamencie perkusisty Georga Scotta.
Klimat i grupa docelowa Café Club przyciągał elegancką, zamożną publiczność. Kolorowe marmury, alabastry, starannie zaprojektowane oświetlenie i nowoczesne meble tworzyły atmosferę luksusowego salonu. Przychodzili tu m.in. na kawałek tortu czekoladowego i herbatę Lipton – i przy okazji słuchano wybornej muzyki. Lokal dysponował też czytelnią prasy zagranicznej (The Times, Saturday Evening Post, Paris Magazine).
Unikalne cechy Café Club był miejscem historycznym przede wszystkim jako scena pierwszego w Warszawie autentycznego kontaktu z żywym jazzem amerykańskim (Joe Turner, 1937). W czasie okupacji jego znaczenie artystyczne zostało brutalnie przerwane – lokal stał się nur für Deutsche, a w październiku 1942 roku Gwardia Ludowa dokonała w nim zamachu bombowego na oficerów niemieckich.