Kiedyś, gdy kilku z nich wpadło do kawiarni i zachowywało się niegrzecznie, [Mieczysława Ćwiklińska] spojrzała na nich z góry, powiedziała parę słów po niemiecku i odeszli jak zmyci. Ciekawe, co też mogła powiedzieć? Może: tu jest Polska i proszę się zachowywać przyzwoicie? A może: ciszej, jeśli łaska, tu ludzie pracują? Chyba nic ostrzejszego, skoro Niemcy się zawstydzili i odeszli jak zmyci.
Maria Bojarska, Mieczysława Ćwiklińska, PIW, Warszawa 1988.
I w „Café Bodo” pod koniec 1939 roku nie jest wesoło. Jeszcze się mówi, że wojna nie potrwa dłużej niż parę miesięcy, ale wielu już nie wierzy w tę pokrzepiającą serca wróżbę.
Maria Bojarska, Mieczysława Ćwiklińska, PIW, Warszawa 1988.
Na Boże Narodzenie aktorki z „Café Bodo” urządzają choinkę i szopkę, śpiewają kolędy z finezyjnie zmienionym tekstem: „Barany i capy, koźlęta i szkopy zacknione”, łamią się opłatkiem ze wzruszonymi klientami. I życzą sobie wzajemnie tylko jednej rzeczy: żeby ten koszmar już się skończył.
Maria Bojarska, Mieczysława Ćwiklińska, PIW, Warszawa 1988.
Życie toczy się dalej, bo żyć trzeba. Podaje się kawę, sprzedaje papierosy, dzieli dzienny utarg. Mieczysław Fogg każdego popołudnia śpiewa tak samo jak przed wojną. I tak samo jak przed wojną gra orkiestra. Tylko nikt już nie pyta: „Co słychać?”. Odpowiedź na to pytanie wszyscy znają aż nadto dobrze.
Maria Bojarska, Mieczysława Ćwiklińska, PIW, Warszawa 1988.
Znajdująca się w eleganckim pałacyku przy ul. Pięknej 12, kawiarnia „U Aktorek” zyskała status legendy wśród warszawskich lokali. Nie była to jednak zwykła kawiarnia – stanowiła prawdziwe centrum kultury. W jej klimatycznych wnętrzach organizowano występy artystyczne, koncerty oraz wieczory poetyckie, tworząc przestrzeń, w której goście mogli poczuć się częścią niezwykłej, twórczej społeczności.
Kawiarnia „U Aktorek” otworzyła swoje podwoje w kwietniu 1940 roku, a jej założycielami był zespół związany z „Café Bodo”. Mieściła się w budynku, który jeszcze przed wojną słynął jako miejsce towarzyskich spotkań. W czasie okupacji stała się azylem dla artystów i ostoją normalności dla warszawiaków w obliczu wojennej zawieruchy.
Café Bodo – nieistniejąca już kawiarnia w Warszawie przy ul. Pierackiego 17 (obecnie ul. Foksal 17), założona z inspiracji aktora Eugeniusza Bodo. Działała przed II wojną światową i w czasie okupacji niemieckiej jako kawiarnia artystyczna, w której kelnerami byli znani aktorzy. Kawiarnia istniała w latach 1939–1940
Profil artystyczny U Aktorek było zjawiskiem wyjątkowym: jedynym lokalem prowadzonym przez wybitne aktorki teatralne – Elżbietę Barszczewską, Mieczysławę Ćwiklińską, Zofię Lindorfównę, Marię Malicką i Janinę Romanównę – który stał się jednocześnie ważną sceną muzyczną. Lokal otwarty w kwietniu 1940 roku w pałacyku Radziwiłłów łączył profil teatralno-towarzyski z muzycznym, skupiając szerokie środowisko artystyczne. Był najdroższym i jednym z najbardziej eleganckich lokali czasu wojny.
Artyści i repertuar Lista artystów występujących u Aktorek jest najdłuższa ze wszystkich lokali. Codziennie od 10.00 do godziny policyjnej koncertowały kolejne zespoły: George Scott na porankach, duet Nowicki–Witucki od października 1940 roku, duet Lutosławski–Panufnik od początku 1941 roku (z repertuarem obejmującym Ellingtona i Gershwina), orkiestra Jana Ziółkowskiego z fenomenalnym saksofonistą Aleksandrem Tunelem i gitarzystą Leopoldem Kronenbergiem, orkiestra skrzypka Tawroszewicza, orkiestra Braci Brodzińskich do czerwca 1944 roku. Wśród wokalistów i solistów pojawiali się: Mieczysław Fogg, Hanka Brzezińska, Jan Ekier, Ewa Bandrowska-Turska, trio Sióstr Burskich, Mira Zimińska i Tola Mankiewiczówna.
Klimat i grupa docelowa Klimat U Aktorek był ciepły, kameralny i głęboko zakorzeniony w przedwojennej kulturze towarzyskiej Warszawy. Edmund Fetting wspominał, że sama Mieczysława Ćwiklińska podawała mu lemoniadę – co oddaje niezwykły, domowy charakter miejsca. Lokal był ostoją normalności i piękna dla warszawskiej inteligencji i środowiska artystycznego. Obecność wybitnych aktorek jako gospodyń nadawała mu aurę salonu literackiego równie mocno co kawiarni muzycznej.
Unikalne cechy U Aktorek było jedynym lokalem w okupowanej Warszawie prowadzonym przez wybitne aktorki jako właścicielki i kelnerki jednocześnie. Przecięcie świata teatru, muzyki jazzowej i konspiracji tworzy unikalną, wielowarstwową przestrzeń kulturalną. Żaden inny lokal nie skupił wokół siebie tylu wybitnych artystów reprezentujących tak różne dziedziny.