Z mojej pracy w kawiarni „U Aktorek” pamiętam taki epizod. Nagle weszło do lokalu kilku gestapowców dla zrobienia rewizji. Miało to miejsce bezpośrednio po kolejnym zamachu na hitlerowca, a w akcji tej zginął syn Juliusza Kadena-Bandrowskiego. Wszystkie struchlałyśmy, ale na szczęście w naszym kąciku dla konspiratorów nikogo w tym momencie nie było. I wszystko jakoś pomyślnie się skończyło. Najadłyśmy się tylko strachu, ale do nerwów byłyśmy wówczas przyzwyczajone.
Zdzisław Bieske, Ewa Bandrowska-Turska. Wspomnienia artystki, Czytelnik, Warszawa 1989.
Hitler, Goebbels, Goering i Himmler siedzą na balkonie swojej warszawskiej kwatery i zastanawiają się, jaka jest różnica między nieszczęściem a nieszczęśliwym wypadkiem? Wezwany żydowski cadyk z Góry Kalwarii zawyrokował: „Nieszczęśliwy wypadek to byłby wtedy, gdyby ten balkon się urwał. A nieszczęście to jest to, że on się nie chce urwać”.
Zdzisław Bieske, Ewa Bandrowska-Turska. Wspomnienia artystki, Czytelnik, Warszawa 1989.
[…] wreszcie wyrokiem Komisji Sądzącej Walki Podziemnej Okręgu Warszawskiego z dnia 7 października 1943 roku skazano Adama Dołżyckiego na infamię.
Zdzisław Bieske, Ewa Bandrowska-Turska. Wspomnienia artystki, Czytelnik, Warszawa 1989.
W imprezach tych uczestniczyli między innymi: pianiści Zbigniew Drzewiecki, Jan Ekier, Roman Jasiński, Maria Wiłkomirska, wiolonczeliści Dezydery Danczowski i Kazimierz Wiłkomirski, skrzypaczka Eugenia Umińska, śpiewaczki Wiktoria Calma, Ewa Bandrowska-Turska, Ada Sari.
Tomasz Szarota, Okupowanej Warszawy dzień powszedni, Czytelnik, Warszawa 2010.
W poważniejszym repertuarze królowała niezastąpiona Ewa Bandrowska-Turska (przy akompaniamencie Jadwigi Szamotulskiej). Jej koncerty cieszyły się zawsze wielkim powodzeniem i przyciągały prawdziwych znawców. Ewa Bandrowska-Turska nie ograniczała się do repertuaru poważnego; oprócz arii z najsłynniejszych oper śpiewała także stare, piękne walce i śliczne francuskie berżeretki, które wykonywała z niewysłowionym wdziękiem. Toteż wszyscy bywalcy „SiM-u” z ogromnym żalem przyjęli pewnego dnia wiadomość, że Bandrowska-Turska zrezygnowała w ogóle z występów. Tę decyzję artystki spowodowała propozycja Niemców, którzy usiłowali ją nakłonić do występów w ówczesnym Stadtstheater (tak się wówczas nazywał Teatr Polski). Pod pretekstem choroby Ewa Bandrowska-Turska odmówiła i przestała w ogóle występować, zajmując się wydawaniem kawy „U Aktorek” na Mazowieckiej. Za nią podążyli tam jej liczni wielbiciele, którzy dotychczas byli stałymi gośćmi „SiM-u”.
A.J. Domański, Sztuka i Moda, „Ruch Muzyczny” 1960, nr 8.
Znajdująca się w eleganckim pałacyku przy ul. Pięknej 12, kawiarnia „U Aktorek” zyskała status legendy wśród warszawskich lokali. Nie była to jednak zwykła kawiarnia – stanowiła prawdziwe centrum kultury. W jej klimatycznych wnętrzach organizowano występy artystyczne, koncerty oraz wieczory poetyckie, tworząc przestrzeń, w której goście mogli poczuć się częścią niezwykłej, twórczej społeczności.
Kawiarnia „U Aktorek” otworzyła swoje podwoje w kwietniu 1940 roku, a jej założycielami był zespół związany z „Café Bodo”. Mieściła się w budynku, który jeszcze przed wojną słynął jako miejsce towarzyskich spotkań. W czasie okupacji stała się azylem dla artystów i ostoją normalności dla warszawiaków w obliczu wojennej zawieruchy.
Profil artystyczny SiM był lokalem elitarnym o jednoznacznie określonym profilu – klasyczno-jazzowym, wyrafinowanym, kameralnym. Przytulne wnętrza ze ścianami obwieszonymi historycznymi portretami i dobrymi fortepianami tworzyły atmosferę artystycznego salonu, a nie typowej kawiarni. Nie było tu miejsca na przypadkowość repertuaru ani publiczności – SiM skupiał stałych bywalców świadomych muzycznie, którzy przychodzili specjalnie na koncerty.
Artyści i repertuar Od 1940 do 1944 roku SiM był domem artystycznym dla jednego z najważniejszych duetów w historii polskiej muzyki – Witolda Lutosławskiego i Andrzeja Panufnika. Dwaj kompozytorzy i pianiści, którzy mieli zostać najważniejszymi polskimi twórcami XX wieku, grali tu zazwyczaj co tydzień przez cztery lata. Repertuar był świadomie skonstruowany na styku klasyki i jazzu: opracowania muzyki klasycznej, standardy Ellingtona, zakazany Gershwin oraz improwizacje na tematy własnych kompozycji. Panufnik, który uwielbiał Scotta Joplina i muzykę swingową, wnosił do duetu autentyczną wrażliwość jazzową. Artyści byli idealnie zgrani i zadziwiiali wirtuozowską techniką, przyjmowani zawsze entuzjastycznie.
Klimat i grupa docelowa SiM przyciągał inteligencję warszawską, ludzi kultury i sztuki, szukających w muzyce nie tylko rozrywki, lecz głębszego przeżycia artystycznego. Jak wspominał Andrzej Łapicki, duet wrósł w atmosferę kawiarni, a stali bywalcy zżyli się z tym miejscem przez lata. Był to lokal dla wybranych – nie ze względu na cenę, lecz ze względu na wymagania artystyczne, jakie stawiał swojej publiczności.
Unikalne cechy SiM był prawdopodobnie jedynym miejscem w całej okupowanej Europie, gdzie dwaj przyszli klasycy XX-wiecznej muzyki poważnej grali regularnie w kawiarnianych realiach, łącząc klasykę z jazzem w spójną artystyczną całość. Był to fenomen o wymiarze historycznym, którego wyjątkowość wynika z unikalnego połączenia wybitnych osobowości twórczych z niezwykłym kontekstem czasu i miejsca.
Profil artystyczny U Aktorek było zjawiskiem wyjątkowym: jedynym lokalem prowadzonym przez wybitne aktorki teatralne – Elżbietę Barszczewską, Mieczysławę Ćwiklińską, Zofię Lindorfównę, Marię Malicką i Janinę Romanównę – który stał się jednocześnie ważną sceną muzyczną. Lokal otwarty w kwietniu 1940 roku w pałacyku Radziwiłłów łączył profil teatralno-towarzyski z muzycznym, skupiając szerokie środowisko artystyczne. Był najdroższym i jednym z najbardziej eleganckich lokali czasu wojny.
Artyści i repertuar Lista artystów występujących u Aktorek jest najdłuższa ze wszystkich lokali. Codziennie od 10.00 do godziny policyjnej koncertowały kolejne zespoły: George Scott na porankach, duet Nowicki–Witucki od października 1940 roku, duet Lutosławski–Panufnik od początku 1941 roku (z repertuarem obejmującym Ellingtona i Gershwina), orkiestra Jana Ziółkowskiego z fenomenalnym saksofonistą Aleksandrem Tunelem i gitarzystą Leopoldem Kronenbergiem, orkiestra skrzypka Tawroszewicza, orkiestra Braci Brodzińskich do czerwca 1944 roku. Wśród wokalistów i solistów pojawiali się: Mieczysław Fogg, Hanka Brzezińska, Jan Ekier, Ewa Bandrowska-Turska, trio Sióstr Burskich, Mira Zimińska i Tola Mankiewiczówna.
Klimat i grupa docelowa Klimat U Aktorek był ciepły, kameralny i głęboko zakorzeniony w przedwojennej kulturze towarzyskiej Warszawy. Edmund Fetting wspominał, że sama Mieczysława Ćwiklińska podawała mu lemoniadę – co oddaje niezwykły, domowy charakter miejsca. Lokal był ostoją normalności i piękna dla warszawskiej inteligencji i środowiska artystycznego. Obecność wybitnych aktorek jako gospodyń nadawała mu aurę salonu literackiego równie mocno co kawiarni muzycznej.
Unikalne cechy U Aktorek było jedynym lokalem w okupowanej Warszawie prowadzonym przez wybitne aktorki jako właścicielki i kelnerki jednocześnie. Przecięcie świata teatru, muzyki jazzowej i konspiracji tworzy unikalną, wielowarstwową przestrzeń kulturalną. Żaden inny lokal nie skupił wokół siebie tylu wybitnych artystów reprezentujących tak różne dziedziny.