Kawiarnię „Mon Café” na rogu Alej Jerozolimskich i Brackiej upodobali sobie panowie kochający inaczej. Zbierali się zwykle wieczorami. Za dnia natomiast często pojawiali się znani ludzie filmu i sceny. Niektórych zapraszała właścicielka lokalu, Zofia Danielewska (z domu Blikle), na specjalne koncerty.
Ryszard Wolański, Tola Mankiewiczówna. „Jak za dawnych lat”, Rebis, Poznań 2013.
Pewnego wieczoru uśmiech zamarł na twarzy zgromadzonej tam publiczności, gdy ze sceny rozległ się głos Toli Mankiewiczówny. Skupiona i wpatrzona nieruchomo w jakiś odległy punkt, zaśpiewała piosenkę Moja ojczyzna. Akompaniował jej Sławomir Bronicz, prawdopodobnie kompozytor muzyki do tego mrożącego krew w żyłach wiersza Andrzeja Nowickiego. Napisał go w obozie jenieckim w Woldenbergu. Wiersz ten przedostał się jednak do innych obozów, a także do okupowanej Warszawy.
Ryszard Wolański, Tola Mankiewiczówna. „Jak za dawnych lat”, Rebis, Poznań 2013.
Moja ojczyzna
Gdy o ojczyźnie mojej myślę.
Myślę: Aleje, Zjazd, Powiśle…
Tobie ojczyzną wioska, ruczaj.
Mnie Mokotowska, Bracka, Krucza…
Nie las, nie łąka, nie łan zboża.
A Krzywe Koło, Wspólna, Hoża…
I kiedy bierze mnie tęsknota.
To myślę – Chmielna, marzę – Złota…
Jeśli mam zginąć – dobry Boże.
To za spalone domy Hożej…
Jeśli mam zginąć – niech mnie zniszczą.
Za Nowy Świat podobny zgliszczom…
Za Świętokrzyską zrujnowaną.
Za Dobrą, Twardą i Drewnianą…
Lecz przedtem – daj mi ujrzeć latem
Księżyc idący Mariensztatem…
Ryszard Wolański, Tola Mankiewiczówna. „Jak za dawnych lat”, Rebis, Poznań 2013.