Profil artystyczny Bodega była absolutnym centrum jazzowego życia okupowanej Warszawy – jedynym lokalem, który przez cały okres okupacji, od 1940 roku aż do 20 lipca 1944 roku, nieprzerwanie utrzymywał profesjonalną scenę swingową najwyższej klasy. Nie była miejscem, gdzie muzyka stanowiła tło do rozmów przy kawie – była prawdziwą salą koncertową w kawiarnianych realiach, gdzie publiczność przychodziła świadomie po konkretny gatunek i konkretnych artystów. Sformalizowane „Poranne pokazy orkiestr” i „Poranki jazzowe” nadawały jej wymiar instytucji kulturalnej zbliżonej do współczesnych festiwali jazzowych.
Artyści i repertuar Dwa filary Bodegi to Bronisław Stasiak – nazywany „królem jazzu” – i George Scott, perkusista i saksofonista o amerykańskich korzeniach. Stasiak prowadził tu swój big-band do czasu aresztowania przez gestapo w kwietniu 1942 roku za działalność konspiracyjną. Jego orkiestra, złożona z saksofonistów Dulina, Ostrowskiego i Czerwińskiego oraz trębaczy Ilnickiego i Okupskiego, grała głęboko swingowy repertuar nasycony improwizacją – czymś wówczas rzadkim wśród polskich muzyków. Towarzyszyła mu wokalistka Hanka Brzezińska, zwana „królową jazzu”. Po aresztowaniu Stasiaka pałeczkę przejął George Scott, który dyrygował w stylu Glenna Millera i potrafił wydobyć z niepełnego składu big-bandowego subtelne niuanse brzmieniowe. W jego orkiestrze grali m.in. saksofoniści Bokser, Kowalczyk i Pomarański oraz pianiści Złotnicki i Kaczyński. Regularnie odbywały się tu także pokazy z udziałem orkiestr Obremskiego, Kwiecińskiego, Piotrowskiego i Figla – nieformalne turnieje będące sercem artystycznego życia muzycznego miasta. W grudniu 1943 roku zorganizowano pokaz z udziałem aż czterech czołowych orkiestr jednocześnie.
Klimat i grupa docelowa Bodega była paradoksem czasu wojny. Przychodziła tu młodzież z podziemia – ludzie po akcjach zbrojnych, muzycy po skończonej pracy w innych lokalach, melomani szukający chwili normalności. Andrzej Łapicki wspominał, że jazz Scotta sprawiał, iż wojna wydawała się nierzeczywista. Lokal był ekskluzywny cenowo, urządzony na wzór hiszpańskiej tawerny, o niepowtarzalnej atmosferze – a mimo to pełny, bo muzyka przyciąga tu ludzi silniej niż jakikolwiek inny powód.
Unikalne cechy Bodega była jedynym lokalem w okupowanej Warszawie z nieprzerwanie działającą profesjonalną sceną jazzową przez całe cztery lata okupacji. Ostatni koncert zagrała orkiestra Scotta dokładnie 20 lipca 1944 roku – pięć dni przed wybuchem Powstania Warszawskiego. To właśnie tu zabrzmiał ostatni warszawski swing.